Hyundai i30 1.6 CRDI Premium: idealny nie tylko dla rodziny

Historia kompaktowego Hyundaia i30 rozpoczęła się w 2007 r., kiedy to podczas Salonu Samochodowego w Genewie zaprezentowano następcę modelu Elantra. Chociaż obecnie w ofercie znajdziemy model o tej nazwie, to jednak współcześnie produkowana Elantra ma bardzo niewiele wspólnego z samochodem, którego zastąpił i30.

2018-01-04 09:17:09

Jest to pierwsze auto w gamie modelowej, które otrzymało oznaczenie literowo-cyfrowe. Pierwsza generacja zakończyła swój żywot w 2011 r. Obecnie sprzedawane auto zaprezentowano pod koniec 2016 r. Do testów otrzymaliśmy samochód w najbogatszej i najdroższej wersji.

Stonowana linia

Już pierwsze spotkanie z trzecią wariacją Hyundaia i30 napawa optymizmem. Podobnie jak poprzedników, to auto stworzono w niemieckim ośrodku rozwojowym Hyundaia w Russelsheim. Za stylistykę nadwozia odpowiadał nadworny projektant Peter Schreyer. W porównaniu do poprzednika nadwozie i30 zyskało mniej obłą, a bardziej stonowaną linię z większą liczbą kantów i ostrych krawędzi. W niektórych miejscach zdecydowanie nawiązuje do pozostałych modeli koreańskiej marki – zwłaszcza kiedy patrzymy na przedni pas i jego pokaźny grill. Rozdziela on wąskie lampy przednich świateł, które dość znacząco nachodzą na przednie błotniki. Długa maska z ostro ściętym przodem nadaje mu dynamicznego kształtu.

Z boku od razu zauważymy przetłoczenie, biegnące od przednich do tylnych świateł pod dolną linią okien. Nadaje ono zdecydowanie dynamiczny kształt nowej „i-trzydziestce”. W dolnej części drzwi przewidziano dodatkowe przetłoczenie, a całości dopełniają 17-calowe, aluminiowe felgi. Z tyłu dominuje masywny zderzak z miejscem na tablicę rejestracyjną, a pozostała część została podzielona pomiędzy klapę bagażnika i dwie duże lampy z wydzielonymi światłami przeciwmgielnymi. Na szczycie piątych drzwi znalazł się niewielki spojler, podkreślający dynamizm Hyundaia i30. W najbogatszej wersji wyposażeniowej pojawiło się chromowane wykończenie m.in. w przednim pasie i wokół bocznych okien. Całość robi zdecydowanie nowoczesne wrażenie.

Nowy Hyundai i30 mierzy 4340 mm długości, 1795 mm szerokości i 1455 mm wysokości, rozstaw osi wynosi 2650 mm. Widać więc, że kompaktowy Koreańczyk jest przestronnym samochodem. A jak jest z jego wnętrzem?

Intuicyjny system i podniesiony komfort

Już przy pierwszym kontakcie kokpit i30 sprawia wrażenie przyjaznego i eleganckiego. Próżno szukać tutaj designerskich smaczków, jednak nie można odnieść wrażenia, że jest nudno i bez polotu. Wprost przeciwnie. Pomaga w tym jasna tapicerka, która zdecydowanie ożywia wnętrze. Przez całą szerokość kokpitu biegnie jasna listwa dodatkowo rozjaśniająca środek. Przed oczami kierowcy znajdziemy dwa bardzo czytelne zegary przedzielone wyświetlaczem komputera pokładowego. Centralne miejsce deski rozdzielczej testowanego i30 zajął duży, dotykowy ekran systemu multimedialnego. Musimy pochwalić jego funkcjonalność i działanie, gdyż całe menu działało bez zarzutu, a jego intuicyjność jest jedną z lepszych w tej klasie. Poniżej znajdziemy czytelny panel dwustrefowej klimatyzacji i niewielki zamykany schowek. Półki i schowki są dużym plusem kabiny i30, gdyż ich pokaźna liczba pozwala zachować ład i porządek.

Siadając na przednich fotelach, można odnieść wrażenie, że Koreańczycy naprawdę przyłożyli się do podniesienia komfortu jazdy pasażerów i kierowcy. Różnica w porównaniu do poprzednika jest ogromna – pokonanie setek kilometrów nie powinno stanowić żadnego problemu. Dużym plusem jest trójstopniowe podgrzewanie przednich siedzeń. Zaskoczyła nas też obecność również trybu wentylacji, który w tym segmencie jest jeszcze rzadkością. Za to rozwiązanie, które kierowcy docenią w upalne dni, Hyundaiowi należą się duże brawa.

Jak na klasę kompaktową, na tylnym siedzeniu wygospodarowano tu sporo miejsca. Bez problemu zmieszczą się tu i będą mogły odbyć dłuższą podróż dwie dorosłe osoby. Trzeci dorosły może mieć problem z przestrzenią na nogi, lecz taki jest urok tej wielości aut. W kontekście rodzinnym nie zapomniano również o uchwytach IsoFIX, które będą niezbędne przy instalowaniu fotelików dziecięcych. Chociaż testowany egzemplarz posiadał jasną tapicerkę wnętrza, „plecy” przednich foteli obito czarnym plastikiem, dzięki czemu nie pojawi się tu problem odbitych butów dziecięcych. To przełoży się z kolei na czystość w kabinie.

Bagażnik to dodatkowy mocny argument przemawiający za kupnem nowego i30. Seryjnie oferuje on 395 l, co jest jednym z najlepszych wyników w klasie kompaktowej, jednak łatwym ruchem można rozłożyć fotele, dzięki czemu przestrzeń powiększy się do 1301 l. Dzięki podwójnej podłodze łatwo tu utrzymać porządek. Bez problemu zmieści się też dziecięcy wózek. Jedyne, do czego możemy się przyczepić, to dość wysoki próg załadunkowy, przez co do bagażnika trudniej będzie włożyć cięższe pakunki – 5 cm niżej i byłoby dużo wygodniej.

Napęd i prowadzenie

Do testów otrzymaliśmy auto z najmocniejszym dieslem. Z 1.6 l pojemności (wraz z turbodoładowaniem) wykrzesano 136 KM i 280 Nm momentu obrotowego. Te wartości pozwalają rozpędzić nowego i30 do 100 km/h w czasie 10,2 s, a strzałka prędkościomierza zatrzyma się przy 200 km/h. Za przeniesienie mocy na przednie koła odpowiadała 6-stopniowa przekładnia manualna. Dla rodziny jest to idealne rozwiązanie, bowiem auto przyspiesza bardzo sprawnie, a w jeździe miejskiej przełoży się na bardziej komfortowe warunki jazdy.

Hyundai i30 1.6 CRDI wykazał się niskim apetytem na olej napędowy. W mieście auto zużywało około 6,6 l/100 km. W trasie bez żadnych problemów uzyskaliśmy wyniki na poziomie 5,3 l/100 km – przy niewielkim samozaparciu można było „zejść” poniżej 5,0 l. Kolejny plus dla Hyundaia. A jak się prowadzi nowe i30?

W porównaniu do europejskiej czołówki, Hyundai i30 nie ma czego się wstydzić. Pewne prowadzenie i pełna kontrola nad samochodem to najważniejsze cechy zawieszenia i układu kierowniczego i30. Kierownica błyskawicznie przekazuje informacje z kół do kierowcy i w odwrotnym kierunku. Samochód jest bardzo posłuszny, a jego zawieszenie bardzo dobrze tłumi wszelkie nierówności. Dynamiczne zmiany kierunku także nie robią na i30 żadnego wrażenia. W porównaniu do poprzednika widać ogromny postęp. Na dużą uwagę zasługuje również doskonałe wyciszenie kabiny.

Na koniec klika słów o cenniku. Aby wyjechać nowym Hyundaiem i30 z salonu, trzeba liczyć się z wydatkiem minimum 62 000 zł. Auto prezentowane na zdjęciach to wydatek co najmniej 95 500 zł. 

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: