Audi A8 – luksusowy samochód przyszłości

Rywalizacja wśród topowych limuzyn jest bardzo zacięta. Każdy producent stara się zaoferować klientom jak najlepsze i zarazem wyjątkowe auto. Jeszcze do niedawna Audi wraz ze swoim modelem A8 było na przegranej pozycji, głównie z racji tego, że było ono najstarsze spośród niemieckich limuzyn. Najnowsza generacja tego modelu, D5, zastąpiła leciwe już D4 po siedmiu latach od rozpoczęcia produkcji. O tym, czy rzeczywiście nowe Audi A8 jest „luksusowym samochodem przyszłości”, mieliśmy okazję przekonać się na pierwszej polskiej prezentacji tego modelu.

2018-03-13 12:33:36

Bez wątpienia nowe Audi A8 jest samochodem naszpikowanym elektroniką, której celem jest zarówno umilenie podróży, jak i zapewnienie najwyższego bezpieczeństwa. W aucie zaimplementowano ponad 40 systemów, a także zestaw wysoce efektywnych czujników, takich jak: skaner laserowy (nowość na skalę światową), radar dalekiego zasięgu, kamery, cztery radary średniego zasięgu i maksymalnie 12 czujników ultradźwiękowych. Dzięki tym rozwiązaniom nowa limuzyna tego niemieckiego producenta jest pierwszym samochodem produkowanym seryjnie, który przystosowany jest do zautomatyzowanej jazdy na poziomie trzecim. Oznacza to, że w zasadzie w czasie jazdy można zupełnie puścić kierownicę i zająć się czymś innym (choć na obecną chwilę nie pozwala na to polskie prawo).

Najwyższy komfort podróżowania

Od limuzyn pokroju Mercedesa klasy S, BMW serii 7 czy Audi A8 oczekuje się doskonałości pod każdym względem, również prowadzenia. Zapewnienie odpowiednich wrażeń z kierowania olbrzymimi limuzynami jest nieco utrudnione ze względu na masę i rozmiar, jednak nowe Audi A8 prowadzi się doskonale. Dostojnie i bardzo pewnie. Dokładnie tak, jak można by oczekiwać do flagowej limuzyny.

Bez wątpienia jest to samochód, którym z równie dużą przyjemnością można kierować, a nie tylko być wożonym. Układ kierowniczy zapewnia dużą pewność prowadzenia i nie izoluje przesadnie od jezdni. Warto dodać, że opcjonalnie A8 wyposażyć można w system obu osi skrętnych, dzięki czemu manewrowanie tym ponad pięciometrowym autem jest bajecznie proste. Audi chwali się tym, że promień skrętu ich topowego modelu jest niemal identyczny, jak w dużo mniejszym A5.

O najwyższy komfort w czasie jazdy dba zawieszenie pneumatyczne, które sprawia, że jadąc A8, czujemy się tak, jakbyśmy unosili się nad asfaltem. Wszelkie nierówności są wyciszane w niemal niezauważalny sposób. Co istotne, na zakrętach nadwozie tego samochodu nie wychyla się, dzięki czemu jazda nawet po ostrzejszych łukach nie będzie jedną wielką niewiadomą. Istotną funkcjonalnością pnemutatycznego zawieszenia w połączeniu z sensorami badającymi powierzchnię drogi przed pojazdem jest możliwość zapewnienia komfortowego przejeżdżania nawet przez progi zwalniające. Jak się to odbywa? Kiedy czujniki wykryją próg przed autem, uniosą nadwozie pojazdu tak, aby podczas przejazdu całość pracy wykonały koła. Nadwozie pozostaje nieruchome.

Pod maską najnowszej generacji A8 będzie pracować podobny zestaw jednostek napędowych jak w poprzedniej generacji, jednak egzemplarz, który my testowaliśmy, napędzany był wysokoprężnym silnikiem o pojemności 3 l, generującym 286 KM. Zapewnia on temu autu nienaganną dynamikę, jednak jest to bez wątpienia minimum mocy, jakiej potrzebuje A8. Z tym silnikiem samochód z pewnością nie jest demonem prędkości, dlatego jeżeli oczekujesz lepszych osiągów, warto wybrać mocniejsze jednostki napędowe. Warto podkreślić, że niezależnie od wybranej wersji silnikowej, Audi A8 posiada napęd na wszystkie koła Quattro. Dzięki niemu samochód jedzie pewnie niezależnie od warunków. W czasie prezentacji pogoda nie dopisywała, więc mieliśmy możliwość to sprawdzić.

Perfekcyjne wykończenie

Największe zauważalne zmiany zaszły we wnętrzu, które zostało wykończone wręcz perfekcyjnie. Dosłownie wszędzie naszym oczom ukazują się materiały najwyższej jakości, świadczące o klasie pojazdu. Większość przycisków, które można było znaleźć w poprzedniej generacji A8, zastąpiono ekranami dotykowymi. Obsługa wszystkich elementów jest bardzo prosta. Ekrany dotykowe reagują w charakterystyczny sposób, bardzo zbliżony do pracy tradycyjnych przycisków. Nie wystarczy już tylko dotknąć danego elementu – trzeba go również nacisnąć. W efekcie ekran dotykowy uraczy nas delikatną wibracją, przypominającą klik tradycyjnego przełącznika.

Jeżeli jednak dla kogoś obsługa mimo wszystko jest zbyt skomplikowana, zawsze można skorzystać z asystenta głosowego, który nie tylko ustawi adres w nawigacji, ale również zmieni temperaturę klimatyzacji czy włączy podgrzewanie foteli. Z tyłu do dyspozycji pasażerów, poza systemem multimedialnym, jest ekran umożliwiający sterowanie wszystkim, co nas otacza. Przy jego pomocy nie tylko zmienimy stację w radiu, przesuniemy fotel pasażera z przodu tak, aby mieć jak najwięcej miejsca na nogi, a także zasłonimy rolety: zarówno te w drzwiach, jak i na oknie dachowym.

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: