Volkswagen Polo 1.0 TSI: powrót starego porządku

Wprowadzając do oferty nową generację Polo, Volkswagen przywrócił stary układ, który od wielu lat funkcjonuje w innych segmentach. Wszyscy robią dobre samochody, ale to Volkswagen znów wygrywa. Nie inaczej jest w przypadku nowego Polo, które zdecydowanie wyprzedza rywali o kilka długości. Przekonaliśmy się o tym podczas pierwszych jazd testowych wokół Poznania.

2018-07-19 12:21:18

Historia Volkswagena Polo rozpoczyna się w 1975 r., kiedy zaprezentowano pierwszą generację miejskiego auta. Do 2017 r. sprzedano ponad 14 milionów egzemplarzy podzielonych na pięć generacji. Szósta, która właśnie wjeżdża do salonów, miała swoją premierę podczas Salonu Samochodowego we Frankfurcie (październik 2017 r.). Niedawno mieliśmy okazję odbyć pierwsze jazdy testowe nowym Polo wokół Poznania i w zasadzie już po pierwszym kontakcie z nim odnieśliśmy wrażenie, że Volkswagen znów pokaże wszystkim miejsce w szeregu. Powitajcie starego-nowego króla segmentu aut miejskich.

Najnowsza generacja bardzo wydoroślała i stała się bardziej przestronna. Wymiarami można ją porównywać z… Volkswagenem Golfem IV. Od większego brata w IV wydaniu jest bowiem zaledwie o 96 mm krótszy, ale o 16 mm szerszy i 22 mm wyższy, a rozstaw osi jest większy o 40 mm (dokładne wymiary w tabeli poniżej). Polo jest idealnym przykładem na to, jak bardzo zwiększyły się samochody w ciągu ostatnich 15 lat. I nic nie zapowiada, by ten trend został odwrócony. Większe wymiary powinny przełożyć się na przestronniejsze wnętrze. Czy tak w rzeczywistości jest?

Wsiadając do nowego Polo numer 6, trudno odnieść wrażenie, że to przedstawiciel segmentu B. Jakość materiałów, których użyto do wykończenia wnętrza, stoi na bardzo wysokim poziomie, a w środku znajdziemy nowinki, które do tej pory przeznaczano wyłącznie do dużo droższych modeli. Przed oczami kierowcy, zamiast tradycyjnych zegarów, możemy znaleźć ekran systemu Active Info Display, umożliwiający prawie dowolną konfigurację, zgodną z oczekiwaniami kierowcy. Można na nim wyświetlić zarówno tradycyjne zegary, jak również zamienić je w dokładną mapę nawigacji satelitarnej – okazuje się to bardzo pomocne, bo dzięki temu nie trzeba odwracać uwagi od drogi. Kolejną nowością na pokładzie Polo jest indukcyjna ładowarka, pozwalająca doładować naszego smartfona – ten ostatni musi mieć oczywiście odpowiednią funkcję. Na środku kokpitu króluje duży ekran systemu multimedialnego (nie zapomniano również o łączności ze światem zewnętrznym przez internet). Jakość wykończenia kabiny i ilość miejsca wewnątrz jest wielce zadowalająca. Bagażnik małego Volkswagena oferuje 351 l, co jest niezłym wynikiem jak na segment aut miejskich (Ford Fiesta oferuje zaledwie 292 l). Duży nacisk położony został na bezpieczeństwo. Każde nowe Polo (również to w najbardziej podstawowej odmianie Start) zostało wyposażone w system Front Assist, który stara się zapobiegać kolizjom – zdecydowanie przydaje się podczas jazdy miejskiej.

W ofercie nowego Volkswagena Polo znajdziemy teraz siedem jednostek napędowych: pięć benzynowych (1.0 MPI 65 KM, 1.0 MPI 75 KM, 1.0 TSI 95 KM, 1.0 TSI 115 KM i 2.0 TSI 200 KM) i dwa diesle (1.6 TDI 80 KM i 1.6 TDI 95 KM).

Nam do testów przypadł słabszy motor z rodziny 1.0 TSI. Musimy przyznać, że jest to idealne rozwiązanie do tego samochodu. Zdecydowanie nie można powiedzieć, że brakuje mu mocy. Jest ona rozwijana bardzo równomiernie, co powoduje, że Volkswagen Polo należy do jednych z najbardziej elastycznych aut. Podczas jazd po drogach szybkiego ruchu brakowało jedynie szóstego przełożenia manualnej skrzyni biegów. Pozwoliłoby to jeszcze na jeszcze większe oszczędności w paliwie – średnie zużycie z całego testu wyniosło 5,2 l/100 km.

Pewność za kółkiem

A jak nowe Polo jeździ? Podróżując autem po drogach wokół Poznania, trudno było odnieść wrażenie, że tylne zawieszenie oparto o belkę skrętną. Wszelkie nierówności wybierane są bardzo dobrze, a wyprowadzenie z równowagi graniczy wręcz z niemożnością – na straży stoi m.in. układ ESP. Układ kierowniczy dość mocno jest wspomagany, jednak kierowca cały czas ma pewną kontrolę nad przednimi kołami. Podczas szybciej pokonywanych zakrętów nadal mamy tę pewność, jednak nowa Fiesta wydaje się jeszcze pewniejsza. Różnice są jednak minimalne.

Cennik nowego Volkswagena Polo startuje od 44 490 zł za auto z 65-konnym benzyniakiem i bardzo podstawowym pakietem wyposażenia Start. Aby wyjechać lepiej wyposażonym samochodem, trzeba liczyć się z wydatkiem około 55 000 zł – diesle startują od 64 990 zł. Na pytanie, które wersje mogą sprzedawać się najlepiej, usłyszeliśmy odpowiedź: 1.0 TSI 95 KM w wersji Comfortline. Czy nowe Polo stanie się hitem sprzedażowym Volkswagena? Po pierwszych jazdach możemy z całą pewnością stwierdzić, że są ku temu ogromne szanse.

Volkswagen Polo (1.0 TSI 115 KM), rok produkcji 2018:

  • długość: 4053 mm
  • szerokość: 1751 mm
  • szerokość z lusterkami: 1811 mm
  • wysokość: 1461 mm
  • rozstaw osi: 2551 mm
  • rozstaw kół przód 1545 mm
  • rozstaw kół tył 1453 mm
  • pojemnosc bagażnika: 351/1079 l
  • pojemność skokowa: 999 cm
  • moc silnika: 115 KM (85 kW) przy 5000 obr./min
  • maksymalny moment obrotowy: 200 Nm przy 2000-3500 obr./min
  • liczba cylindrów: 4
  • przyspieszenie 0-100 km/h: 9,5 s
  • prędkość maksymalna: 200 km/hata Leasingu: 634 zł
  • cena katalogowa modelu od: 63 390 zł
  • cena egzemplarza testowego: 82 000 zł
  • liczba jednostek napędowych w gamie: 7
  • emisja CO2 od: 105 g/km
  • średnie spalanie według producenta: cykl mieszany 4,6 l/100 km; trasa (na autostradzie) 4,0 l/100 km; miasto 5,7 l/100 km
  • średnie spalanie w teście FLOTY: cykl mieszany 5,1 l/100 km; trasa 4,5 l/100 km; miasto 6,2 l/100 km

CZYTAJ TAKŻE: Volkswagen T-Roc 2.0 TSI 4MOTION: śnieżne testy niemieckiego crossovera

GALERIA

ZNAJDŹ NAS: