Samochody poleasingowe: używane z pewnego źródła

Import rozbitych samochodów z zagranicy i ich nieuczciwa sprzedaż w Polsce często odbijają się decyzjach zakupowych Polaków. Kto raz sparzył się na takiej transakcji, drugi raz nie będzie chciał kupić samochodu z niepewnego źródła. Okazuje się jednak, że na naszym rynku od pewnego czasu jest jednak całkiem nowe źródło samochodów używanych. Są to auta krajowe, od pierwszego właściciela, z oryginalnym przebiegiem oraz pełną historią napraw i serwisowania. Chodzi oczywiście o auta poleasingowe, których sprzedażą zajmują się firmy leasingowe, importerzy, a także niezależne podmioty. Jakie są zalety i wady korzystania z takiego źródła samochodów używanych?

2018-01-17 12:06:15

Polacy odkryli je stosunkowo niedawno. Statystyki potwierdzają, że zwłaszcza klienci indywidualni poszukują aut poleasingowych ze względu na ich, wymienione na wstępie, zalety. Dowód? Hasło „samochód poleasingowy” jest wpisywane w polską wyszukiwarkę Google około 26 tys. razy miesięcznie. Firmy liczą na to, że sprzedaż będzie dynamicznie rosła i przygotowują nowe oferty dla klientów indywidualnych.

Według danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego sprzedaż zarówno nowych, jak i używanych samochodów notuje co roku wzrosty.

Wśród nich są także samochody poleasingowe. Dobrym przykładem jest największy na naszym rynku niezależny gracz w branży leasingowej – zarządzająca flotą ponad 25 tys. aut dla blisko 1 tys. podmiotów firma LeasePlan, współpracująca z 400 partnerami, którzy hurtowo kupują od niej samochody na internetowych aukcjach. W ten sposób pokontraktowe samochody sprzedają się błyskawicznie. Zazwyczaj od chwili wystawienia auta do momentu jego sprzedaży upływa co najwyżej 10 dni. To dowód na ogromne zapotrzebowanie.

To oczywiście przekłada się na rynek detaliczny. Stąd pomysł na uruchomienie najpierw Salonu Aut Poleasingowych, a następnie Outletu poleasingowych samochodów LeasePlan w Warszawie. Właśnie w takich miejscach w auta mogą zaopatrywać się nabywcy indywidualni, kupując samochody bezpośrednio od firmy leasingowej. Oczywiście dla przedsiębiorców również jest to znakomite źródło zaopatrzenia w pojazdy. Również w tym przypadku zakup jest kosztem uzyskania przychodu, który możemy odliczyć od podatku dzięki fakturze VAT.

Samochody oferowane w takim salonie posiadają pełną dokumentację.

Bez trudu sprawdzimy historię użytkowania oraz dowiemy się, czy i jakie były szkody w pojeździe. Wszystkie samochody w ofercie pochodzą z polskich sieci dilerskich i od pierwszego właściciela. To także gwarancja bezpiecznej transakcji. Mówiąc krótko, możemy liczyć na to, że towar będzie zgodny z umową. Ceny są obliczane na podstawie średniej dla internetowych ofert sprzedaży podobnie wyspecyfikowanych modeli z podobnymi przebiegami i w takim samym wieku.

Tą drogą w każdym salonie sprzedaje się ponad 1000 aut rocznie.

Na ekspozycji w największym salonie LeasePlanu w Warszawie znajduje się kilkaset samochodów, a dokładniej – około 320 pojazdów różnych marek.

Standardy sprzedaży są takie same jak w salonach aut nowych. Na powierzchni kilku tys. m2 eksponowanych jest kilkadziesiąt samochodów, ponad 250 na zewnętrznym placu. Są to auta od klientów, którzy zakończyli korzystanie z usługi długoterminowego wynajmu. Każdy samochód ma udokumentowany przebieg, historię serwisowania i napraw.

Samochody oferowane do sprzedaży w takich salonach mają zazwyczaj od roku do pięciu lat. Przed wystawieniem na sprzedaż wszystkie przechodzą gruntowny przegląd. Wymieniane są w nich płyny i oleje, lakier odświeżany, prane są tapicerka i podsufitka. Jeśli jest to konieczne, wykonywane są drobne naprawy. Co więcej, w przypadku np. Outletu LeasePlanu samochody są objęte 12-miesięczną gwarancją na podzespoły silnika, skrzyni biegów, napędu, układu wtryskowego oraz chłodzenia. Ponadto, auto możemy zwrócić w ciągu pięciu dni lub do 200 km przebiegu od chwili zakupu, jeśli okaże się, że nie spełnia ono naszych oczekiwań.

Pomimo tych wszystkich zabiegów ceny są zbliżone do rynkowych, czasem nieznacznie wyższe lub niższe.

W outlecie LeasePlanu za Škodę Octavię kombi III generacji z 2014 r. w wersji wyposażenia Ambition z silnikiem 1.6 TDI i przebiegiem 116 418 km zapłacimy 48 900 zł brutto. Toyota Yaris z 2013 r. z wysokoprężnym silnikiem 1.4 D-4D i przebiegiem 163 741 km to wydatek zaledwie 28 900 zł. Volkswagen Caddy z dieslem 1.6 TDI z 2013 r. z przebiegiem 127 395 km to koszt 36 900 zł brutto. Opel Astra 1.4T z 2014 r. wyposażony w instalację LPG i z przebiegiem 93 343 km kosztuje 44 900 zł brutto. Kolejne kombi, bogato wyposażony Citroën C5 2.0 HDi, rocznik 2013, przebieg 217 598 km, cena 39 900 zł brutto. Toyota Auris, również wersja kombi z jednostką 1.4 D-4D, rok 2015, przebieg 41 602 km, kosztuje 58 900 zł brutto. I jeszcze oferta z wyższej półki, BMW 320i Luxury z perłowym lakierem i pakietem wyposażenia M z 2013 r. i z przebiegiem 73 627 km za 80 900 zł. To tylko wybrane przykłady. 

Za każdym razem mamy do czynienia z autem w dobrym stanie technicznym i blacharskim, z roczną gwarancją.

Każde z nich pochodzi z krajowej sieci dilerskiej i miało jednego właściciela. Przebieg każdego z nich jest autentyczny, stąd widoczna różnica w stosunku do tego, co można znaleźć w ogłoszeniach na wolnym rynku. Tu nikt nie „kręcił licznika” – oczywistością jest, że spore auto z dieslem robiło duże przebiegi, pokonując od 2013 r. ponad 200 000 km. W efekcie, korzystając z takiego rozwiązania, otrzymujemy bardzo atrakcyjną cenę za świetnie wyposażony samochód z pewnego źródła. Ponadto na każdy z nich zostanie wystawiona faktura VAT.

Do tego mamy jeszcze pełną elastyczność finansowania. Samochód możemy kupić także w leasingu, wpłacając od 0 do 45% wartości pojazdu. Do rat możemy wliczyć koszt ubezpieczenia, nie płacimy za rejestrację pojazdu. W wielu formach znajdziemy także ofertę kredytowania i leasingu konsumenckiego. Oferta jest bardzo atrakcyjna, biorąc pod uwagę jej kompleksowość.

Tak sprzedają najwięksi na rynku

Firm oferujących auta pokontraktowe jest wiele. Jedną z największych jest Masterlease, sprzedająca używane auta po zakończeniu kontraktów w ramach sieci Master1. Droga do nabycia auta jest podobna. Możemy odwiedzić jeden z salonów sprzedaży samochodów pokontraktowych – w tym przypadku są to Gdynia, Klaudyn, Warszawa lub Rzeszów. Można też dokonać zakupu za pośrednictwem dedykowanej strony internetowej. Dostępne formy finansowania to gotówka, kredyt lub leasing. Także w tym przypadku auta są serwisowane, a zatem – w momencie sprzedaży – pozbawione usterek.

W tej ofercie można znaleźć naprawdę tanie auta, które zakończyły eksploatację w dużych flotach.

Za Škodę Fabię z 2014 r. z silnikiem 1.6 TDI w wersji Active Plus, ale z przebiegiem prawie 250 000 km, zapłacimy 20 999 zł brutto. Około 1000 zł więcej będzie nas kosztować Renault Clio 1.5 dCi Authentique z 2013 r. z przebiegiem 108 534 km. Nie sposób nie zgodzić się z reklamującym je hasłem, że są to pojazdy tańsze od nowych i pewniejsze od komisowych. W tym konkretnym przypadku wszystkie pochodzą z flot finansowanych i zarządzanych przez Grupę Masterlease.

Auta pokontraktowe sprzedaje w siedmiu salonach na terenie kraju także Alphabet Polska – dwa z nich mieszczą się w Warszawie, kolejne znajdują się w Myślenicach, Poznaniu, Katowicach i Trójmieście. Także tu znajdziemy atrakcyjne cenowo oferty. Wśród nich jest Ford Focus z 2013 r. z przebiegiem 97 461 km za 36 900 zł, Volvo V40 z benzynowym silnikiem 1.6 o mocy 180 KM z roku 2014 z przebiegiem 86 712 km za 73 900 zł lub propozycję z górnej półki – BMW serii 5 z 2015 r. ze 190-konnym silnikiem Diesla z przebiegiem 69 120 km za 126 000 zł. Samochody te można brać w leasing i są objęte (zależnie od przebiegu, modelu i ceny) 6-miesięczną gwarancją bez limitu kilometrów z możliwością przedłużenia do 12 miesięcy lub 12-miesięczną gwarancją techniczną z możliwością przedłużenia do 36 miesięcy.

Zakup od sprzedawcy niezależnego. Czy warto?

Na rynku działają też sprzedawcy niezależni, kupujący oferowane samochody poleasingowe np. na zamkniętych, hurtowych licytacjach. To właśnie one są źródłem najtańszych i najatrakcyjniejszych samochodów, oferowanych poniżej cen rynkowych – jednakże nie każdy ma do nich dostęp. Firmy leasingowe sprzedają na nich auta jedynie uprawnionym podmiotom, czyli firmom zajmującym się handlem autami. Innym sposobem na tanie i często dobre auto używane mogą być komornicze aukcje. Ten sposób warto jednak polecić tylko doświadczonym nabywcom.

Część aut po leasingu trafia także do sprzedaży w autoryzowanej sieci dilerskiej importerów.

Tak dzieje się zwłaszcza w przypadku najpopularniejszych w Polsce marek samochodowych. Grupa Volkswagena prowadzi rozbudowaną sieć Das Welt Auto, oferującą używane auta objęte gwarancją. Są tu jednak zarówno samochody po kontraktach leasingowych, jak również auta klientów, które trafiły do sprzedaży w rozliczeniu. Toyota ma z kolei usługę Toyota Plus, czyli używane samochody z gwarancją dostępne zarówno na stronie internetowej, jak i w salonach dilerów marki w całym kraju.

Czy warto kupić auto po leasingu?

Pamiętajmy, że każdy przypadek jest inny. Kluczową kwestią jest stan techniczny pojazdu. Ten zaś jest zależny od tego, jak pojazd był eksploatowany i serwisowany. Gorzej, gdy po zakończeniu gwarancji serwisem osobiście zajmowała się firma. Oczywiście to, czy warto kupić takie auto, zależy od stanu technicznego, który jest wypadkową nie tylko jazdy, ale też jakości jego obsługi.

Samochody z dużych flot na ogół są obsługiwane w ASO nawet po zakończeniu gwarancji. Zdarzają się jednak przypadki wyboru tańszego serwisu i nieoryginalnych części. W dużych firmach nie stosuje się jednak takich praktyk, bo najważniejsze jest utrzymanie całej floty w ruchu. To oznacza, że samochody muszą być w pełni sprawne, a taki stan rzeczy zapewniają tylko odpowiednie kontrakty serwisowe. Takie samochody mają duże przebiegi, ale możemy mieć pewność, że były poddawane solidnej obsłudze serwisowej.

Zwróćmy też uwagę na cenę. Najtańsze auta to wyeksploatowane egzemplarze z dużych flot. Oczywiście, jeśli nie planujemy pokonywać takim autem wielu kilometrów, transakcja może okazać się opłacalna i auto nie będzie wymagać wielkich nakładów finansowych. Wszystko zależy od danego samochodu oraz zakładanego sposobu jego dalszej eksploatacji.

Gdzie kupować, czy dokładnie sprawdzaj źródło pochodzenia pojazdu

Ważne jest także źródło pochodzenia. Najpewniejszym miejscem zakupu są salony i strony internetowe dużych firm leasingowych, warto także zainteresować się aukcjami samochodów po leasingu. Drugim miejscem, w którym możemy prowadzić poszukiwania, są sieci sprzedaży samochodów używanych, należące do importerów znanych marek. Pamiętajmy jednak o tym, że oprócz racjonalnych przesłanek, na rynku używanych pojazdów potrzebna jest także odrobina szczęścia. W każdym z wymienionych wyżej źródeł zdarzają się od czasu do czasu prawdziwe okazje, zadbane auta z niewielkim przebiegiem, wzorowym stanem technicznym i blacharsko-lakierniczym. Codzienność to jednak auta w różnym stanie i o tym zawsze powinniśmy pamiętać. W jakim? Zależy od okresu leasingu.

Handlowcy intensywnie i często na krótkich dystansach eksploatują samochody segmentów A, B i C z podstawowym wyposażeniem, które w krótkim czasie osiągają wysokie przebiegi i mają wysoki stopień zużycia. W tej grupie mamy również najwyższą szkodowość i właśnie te auta są z reguły najtańsze. Specjaliści pokonują autami klasy C i D dłuższe trasy, a w ciągu dnia ich samochody zaliczają mniej postojów, co jest korzystniejsze dla ich stanu technicznego. Osoby na stanowiskach kierowniczych jeżdżą autami segmentów C, D lub E i zwykle nie eksploatują ich tak intensywnie, jak handlowcy i specjaliści. Samochód jest czasem na takim stanowisku jedynie formą premii, a nie narzędziem pracy. W przypadku zarządów mamy zaś do czynienia z samochodami najwyższych klas, notującymi niewielkie przebiegi. Na ogół są one również bardzo zadbane.

Kiedy warto skorzystać z takiej oferty?

Takiej oferty w żaden sposób nie są w stanie przebić handlarze, proponujący auta z prywatnego, zagranicznego importu. Mamy dokładny przebieg i historię serwisowania, do tego dobry stan techniczny i za każdym razem fakturę VAT. Krótko mówiąc, nikt nas nie oszuka i dostaniemy to, za co płacimy. Cenowe okazje się zdarzają (cierpliwi znajdą auta tańsze nawet do 30% od średniej z ogłoszeń), ale największą wartością jest to, że wiemy, co mamy. Do salonów sprzedaży aut poleasingowych i outletów trafiają egzemplarze w dobrym stanie technicznym.

Bez trudu znajdziemy dobre auto w dobrej cenie. Oczywiście nie każde takie z nich jest okazją. Pamiętajmy, że służbowe samochody – zwłaszcza te udostępniane wielu kierowcom – nie mają łatwego życia, bo nikt nie dba o nie tak, jak o własne. Z drugiej strony, nie każdy samochód flotowy jest poddawany tak forsującej eksploatacji. Zdarzają się prawdziwe perełki, każdy przypadek jest inny.

Najlepsze oferty na rynku to oczywiście te pochodzące z windykacji. Mogą mieć zaledwie rok lub dwa lata i naprawdę niewielki przebieg, a przede wszystkim – rekordowo niskie ceny. Przeciętna oferta samochodu poleasingowego to auto 3-4-letnie z przebiegiem od ok. 80 000 do 200 000 km. Największą zaletą takiego zakupu jest legalność i szczegółowo udokumentowana historia. Pod tym względem inne auta na rynku wtórnym nie stanowią dla nich żadnej konkurencji.

Tekst ukazał się w publikacji Drugi Samochód w Rodzinie

ZNAJDŹ NAS: