Stacja szybkiego ładowania pilnie poszukiwana

Liczba pojazdów z napędem alternatywnym rośnie w szybkim tempie. Niestety, na razie nie idzie to w parze z zapotrzebowaniem na stacje szybkiego ładowania aut elektrycznych czy hybryd plug-in. Bo o ile te drugie jakoś sobie poradzą dzięki silnikowi spalinowemu, o tyle elektryczne auto z pustą baterią nie pojedzie, a przecież zasięgi takich aut wciąż są stosunkowo niewielkie. Koncerny paliwowe oraz firmy energetyczne zapowiadają jednak, że wkrótce nastąpi rewolucja w tym zakresie.

2018-04-09 15:50:14

Jak wyglądają polskie inwestycje w sieć stacji ładowania aut elektrycznych? PGE Polska Grupa Energetyczna rusza z programem e-Mobility, czyli rozwoju sieci stacji szybkiego ładowania samochodów elektrycznych. W grudniu ub. r. podpisano list intencyjny w tej sprawie pomiędzy PGE a wojewodą łódzkim. Zgodnie z planem ma powstać skromna sieć sześciu stacji, a uruchomienie systemu publicznych punktów szybkiego ładowania ma nastąpić pod koniec przyszłego roku. Plan PGE zakłada również wsparcie dla klientów flotowych w postaci usługi instalacji i zarządzania wolnymi stacjami ładowania. Celem pilotażu w Łodzi jest weryfikacja modelu biznesowego opartego na samochodach flotowych i możliwości jego replikacji w innych lokalizacjach. PGE będzie zarządzać infrastrukturą ładowania, świadczyć usługę szybkiego ładowania oraz sukcesywnie powiększać skalę biznesu i udoskonalać ofertę dla klientów.

Wojewoda łódzki ma wyznaczyć obiekty publiczne i prywatne, na których zostaną zainstalowane ładowarki. O wyborze miejsca dla uruchomienia programu e-Mobility zadecydowała centralna lokalizacja miasta i najważniejsze w jej pobliżu węzły komunikacyjne w kraju. W okolicy Łodzi łączą się autostrady A1 i A2, a także drogi ekspresowe S8 i S14. PGE ma zamiar zachęcać klientów do korzystania z samochodów elektrycznych, oferując im preferencyjne stawki za energię. Klienci będą płacili za czas ładowania, a nie za pobrane kilowaty. Pojawią się także dodatkowe usługi opracowane wspólnie z importerami i firmami leasingowymi dla klientów instytucjonalnych, posiadających floty pojazdów.

Orlen i szybkie ładowarki

Temat szybkich ładowarek robi się jednak łakomym kąskiem lub po prostu koniecznością także dla czołowych polskich koncernów paliwowych. Polski gigant z Płocka, czyli PKN Orlen, rozpoczyna pilotażowy projekt instalowania szybkich ładowarek do samochodów elektrycznych na swoich stacjach paliw. W tym roku ogłoszono postępowanie zakupowe (tzw. RFP – request for proposal) na 23 ładowarki o mocy 50 kW i 100 kW. Jeszcze w 2018 r. kierowcy będą mieli możliwość naładowania aut elektrycznych na wybranych stacjach zlokalizowanych przy trasach tranzytowych w Polsce.

Planowane punkty ładowania będą obsługiwać wszystkie typy pojazdów elektrycznych oferowane na rynku europejskim.

Wszystkie punkty zostaną wyposażone w dwa złącza do ładowania pojazdu prądem stałym, z wtyczką CHAdeMO oraz CCS, a także w złącze Typ 2 do ładowania pojazdu prądem przemiennym. Stacja szybkiego ładowania o mocy 50 kW po stronie prądu stałego pozwala na naładowanie akumulatorów pojazdu elektrycznego z poziomu 20 do 80% pojemności w około 20-30 minut.

Inwestycja będzie realizowana w latach 2018-2019, pierwsze punkty zostaną uruchomione jeszcze w tym roku. Konkretne lokalizacje zostaną podane w dalszej części postępowania zakupowego. Oprócz lokalizacji tranzytowych ładowarki pojawią się również pod siedzibami firmy w Płocku i Warszawie.

– Inwestycja w elektromobilność w Polsce, wpisująca się w strategiczne plany rozwojowe naszej gospodarki, pozwoli nam znacząco poszerzyć know-how zdobyte między innymi na zagranicznych rynkach. Będzie również ważnym bodźcem rozwojowym dla całego rynku paliw alternatywnych w naszym kraju. Chcemy, by w 2019 r. kierowcy korzystający z aut elektrycznych mogli przejechać przez całą Polskę głównymi szlakami komunikacyjnymi, korzystając z naszych punktów ładowania – powiedział w styczniu br. Wojciech Jasiński, były już prezes zarządu PKN Orlen.

Już teraz w ramach współpracy z firmą Tesla na stacjach Grupy Orlen działają punkty ładowania samochodów elektrycznych tego producenta w Polsce: na stacji Orlen w Kostomłotach oraz w Katowicach, a także w Niemczech, w miejscowościach Grimmen w Meklemburgii-Pomorze Przednie i Uckerfelde w Branderburgii. W Czechach koncern planuje rozwój sieci punktów ładowania dostępnych na stacjach Benzina w partnerstwie z CEZ. Obecnie działa tam jeden punkt zlokalizowany w mieście Vrchlabi. Na stacjach wchodzących w skład Grupy Orlen dostępne są również inne paliwa alternatywne. W ubiegłym roku uruchomiono pierwszy pilotażowy punkt dla aut zasilanych wodorem na niemieckiej stacji koncernu działającej pod marką Star, w miejscowości Mülheim, w tym roku planowane są dalsze działania w tym obszarze. Na 35 stacjach koncernu zlokalizowanych w Czechach można także tankować CNG.

Inwestycje Grupy Lotos

Drugi polski gigant, czyli Grupa Lotos, wybuduje 12 punktów ładowania aut elektrycznych. Umożliwi to przejazd samochodem elektrycznym autostradami A1 i A2 pomiędzy Gdynią i Gdańskiem a Warszawą – w obu kierunkach. Aplikacja w smartfonie podpowie, gdzie i za ile naładować auto. – Pokonanie ok. 450 km trasy znad morza do stolicy (jak również w przeciwnym kierunku) pojazdem elektrycznym będzie możliwe dzięki zachowaniu odległości najwyżej 150 km pomiędzy kolejnymi punktami ładowania, zlokalizowanymi w Trójmieście (cztery punkty), w Miejscach Obsługi Podróżnych przy autostradach A1 i A2 (sześć punktów) oraz w Warszawie (dwa punkty) – mówi Krzysztof Kopeć, koordynator biura komunikacji Grupy Lotos S.A.

Punkty ładowania samochodów elektrycznych na stacjach Lotos wyposażone będą w uniwersalną ładowarkę, zapewniającą obsługę trzech międzynarodowych standardów: CHAdeMO – dedykowany markom japońskim i koreańskim (prąd stały), CCS (Combined Charging System) – dedykowany markom europejskim (prąd stały) oraz Type 2 – (prąd stały) z dodatkową przejściówką dla marki Tesla (odrębny standard). Posiadanie tych trzech standardów: CHAdeMO (50 kW), CCS (50kW) i Type 2 (43 kW) umożliwi pełne pokrycie rynku e-mobility. Minimalna moc dla jednego punktu ładowania wyniesie ok. 50 kW.

Właściciel stacji Lotos nie przesądził jeszcze o kwestii systemu poboru opłat.

Na tym etapie bierze pod uwagę różne rozwiązania. Wraz z instalacją punktów ładowania Lotos zamierza wprowadzić system zarządzania siecią, który obejmie różne praktyczne funkcjonalności. Należą do nich m.in.: system obsługi klienta 24/7, w tym możliwość zaplanowania trasy przejazdu i możliwość zaplanowania ładowania pojazdu poprzez aplikację na telefon komórkowy, dostarczanie aktualnej informacji o lokalizacji punktów ładowania, ich dostępności, czasie ładowania, kosztach oraz „roaming” – możliwość korzystania z sieci innych właścicieli/operatorów punktów ładowania w kraju i innych krajach Unii Europejskiej. Punkty szybkiego ładowania od 2015 r. działają już na wybranych stacjach paliw sieci Lotos w Trójmieście w standardzie określanym skrótem CHAdeMO (od słów: charge de move), który kojarzony jest też z japońskim powiedzeniem: „O cha demo ikaga desuka”, oznaczającym w wolnym tłumaczeniu: „napijmy się herbaty”. Nie bez powodu: ładowanie baterii trwa mniej więcej tyle, co zaparzenie i wypicie tego napoju na stacji.

Kolejne etapy prac

Grupa Lotos wytypowała 50 stacji na drogach TEN-T (autostrady i drogi szybkiego ruchu) w Polsce, które mają zostać wyposażone w punkty ładowania energii elektrycznej. Pierwsze z nich zostaną uruchomione na dwunastu stacjach zlokalizowanych na trasie Gdynia-Gdańsk-Warszawa, wzdłuż autostrady A1 i A2. Koszt inwestycji został wyceniony na ok. 1 mln euro i będzie w części pokryty ze środków unijnych. W lipcu 2017 r. Komisja Europejska zarekomendowała dofinansowanie projektu zgłoszonego przez Lotos pt. „Projekt LEM (czyli Lotos Electro Mobility) – pilotażowe wdrożenie elektromobilności wzdłuż dróg sieci bazowej TEN-T” w ramach Instrumentu Łącząc Europę CEF Transport 2016 (CEF – Connecting Europe Facility).

Oznacza to, że ponad 400 tys. euro, a więc ok. 40% budżetu projektu, pochodzić będzie ze środków unijnych (CEF).

Proces zawierania umowy o udzielenie grantu nadzoruje i monitoruje Ministerstwo Rozwoju (Departament Programów Infrastrukturalnych), które także wspiera polskich przedsiębiorców swoim doświadczeniem w relacjach z KE.

Greenway Infrastructure Poland

Spółka Greenway Infrastructure Poland (GWP) otrzymała niedawno kolejne dofinansowanie unijne na rozwój sieci ładowania samochodów elektrycznych w Polsce. Powstanie sieć licząca blisko 200 punktów ładowania wzdłuż głównych polskich dróg. GWP zbuduje m.in. 10 ultraszybkich ładowarek. W ramach kolejnego projektu pojawią się pierwsze w Polsce wspomniane ultraszybkie ładowarki (do 350 kW), a dodatkowo także pierwsze stacje wyposażone w magazyn energii (Battery Assisted Charging Systems – BACHS), ułatwiające ładowanie w lokalizacjach o najwyższym zapotrzebowaniu. Poza tym powstanie 50 stacji wolnego ładowania w miejscach przesiadkowych (takich jak węzły kolejowe czy autobusowe). Dzięki projektowi nastąpi dalszy rozwój powstającej obecnie sieci szybkich ładowarek Greenway. Do 75 projektowanych obecnie szybkich stacji (do 50 kW) dołączy kolejnych 60. Dzięki zwiększeniu liczebności ładowarek i ich technologicznemu zróżnicowaniu sieć Greenway stanie się gęstsza i bardziej dostępna dla większej liczby użytkowników pojazdów elektrycznych. Realizacja projektu będzie kolejnym impulsem dla rozwoju elektromobilności w Polsce i Europie Centralnej.

Obecny projekt Greenway, dofinansowany w wysokości ponad 6,1 mln euro, jest kolejnym przedsięwzięciem, które wspiera Komisja Europejska w ramach Instrumentu Łącząc Europę. Ma on na celu zbudowanie inteligentnego systemu ładowania pojazdów elektrycznych wzdłuż korytarzy TEN-T. Komisja Europejska ogłosiła tę decyzję 23 czerwca ub. r. W najbliższym czasie GWP planuje w ramach realizowanego obecnie projektu rozpoczęcie udostępniania kilkudziesięciu stacji szybkiego ładowania w Polsce. W pierwszej kolejności uruchomione zostaną ładowarki m.in. w Krakowie, Gdańsku, Łodzi, Toruniu, Rzeszowie, Bielanach Wrocławskich oraz trzy w Warszawie. Udostępniona w grudniu ub. r. pokazowa stacja w warszawskim Mokotowie także cieszy się dużą popularnością – odnotowuje ponad 300 ładowań miesięcznie.

CZYTAK TAKŻE: Ogniwa paliwowe – rozwiązanie przyszłości?

ZNAJDŹ NAS: