[Felieton] Katarzyna Kozak-Piskorska: Odzyskaj kontrolę

Czy pamiętasz jeszcze, co było na kilku poprzednich stronach „Floty”? Czy może coś odwróciło twoją uwagę lub rozproszyła cię jakaś abstrakcyjna myśl? W dzisiejszym świecie przeładowanym informacjami uwaga staje się najcenniejszą walutą.

2020-06-15 12:42:13

Rozchwytują ją interaktywne urządzenia, internetowe portale i aplikacje mobilne, a ich twórcy robią wszystko, żeby nas od siebie uzależnić. Przeciętna osoba o niskim stopniu uzależnienia spogląda na swój telefon około dziewięciu razy na godzinę, często zupełnie odruchowo. Niestety coraz więcej naszych zachowań związanych z technologią wymyka się spod kontroli i sama świadomość pewnych mechanizmów już nie wystarczy. Cóż z tego, iż doskonale wiemy, że patrzenie w telefon podczas prowadzenia auta jest ryzykowne, skoro i tak na dźwięk powiadomienia bezwiednie po niego sięgniemy?

Wielozadaniowość to totalna fikcja, a najlepszym na to dowodem jest fakt, że już co czwarty wypadek w Polsce wiąże się z korzystaniem z telefonu podczas prowadzenia samochodu. Nie jesteśmy w stanie kierować uwagi na dwa zadania jednocześnie, możemy ją jedynie przerzucać z jednej czynności na drugą. Pewnie znasz te sytuacje, kiedy z pełnego stanu skupienia nad wymagającym zawodowym zadaniem wytrąca cię nagle przeszywający dźwięk telefonu… Podobno powrót do pełnej koncentracji sprzed rozproszenia uwagi może zająć nawet kilkadziesiąt minut! Wykonując dwie czynności jednocześnie, nie jesteśmy w stanie zrobić ich ani dobrze, ani szybko. Tracimy efektywność. Tracimy cel z pola widzenia.

A myśli? Przecież nie tylko czynniki zewnętrzne wywołują burzę w naszych umysłach. Psychologowie szacują̨, że dziennie w ludzkim umyśle pojawia się̨ od dwunastu do sześćdziesięciu tysięcy myśli. Za kółkiem rozmyślamy o tym, czy słusznie wdaliśmy się w konflikt w pracy lub co wieczorem nalejemy do kieliszka. W biurze mamy problemy z kończeniem ważnych zadań, bo dajemy się wciągnąć w rozmyślania o tym, co czeka nas w następnej kolejności i dlaczego mamy tak wiele pozycji na tej cholernej liście!?

Wszyscy lubimy kontrolę. Kontrolujemy swoje finanse, kontrolujemy pracowników i bardzo mocno wierzymy w to, że kontrolujemy sytuację na drodze... Zawalczmy więc również o kontrolę nad uwagą. Jak ją odzyskać? Rozwiązaniem może być trening uważności, który jest metaumiejętnością bycia „tu i teraz” zamiast ciągłego dryfowania „gdzieś i kiedyś”. Trening ten jest dla umysłu tym, czym aktywność fizyczna dla ciała. Zresztą najczęściej jesteśmy „tu i teraz” właśnie podczas ćwiczeń́ fizycznych oraz uprawiania seksu, w pozostałych dziedzinach życia na ogół słabo nam to wychodzi. Praktykując uważność, produkujemy w mózgu nowe połączenia nerwowe – podobnie jak w siłowni produkujemy tkankę mięśniową – a co za tym idzie, wzmacniamy zdolność koncentracji uwagi i poprawiamy pamięć krótkotrwałą, to zaś bezpośrednio przekłada się na nasze kompetencje kierowcy, pracownika i managera.

„Jasne. Ja nie mam na to czasu!” Szkoda! Czas na praktykę uważności znajdują najbardziej zajęci i zasłużeni ludzie biznesu, show-biznesu i sportu – na początek wystarczy 10 minut dziennie. Już po sześciu tygodniach można zauważyć większą kontrolę nad impulsami i myślami oraz większą stresozaradność, a zainwestowane 10 minut z pewnością zwróci się w postaci większej produktywności. Na wskroś przebadana naukowo uważność jest mentalną technologią XXI w., która może nam pomóc w czasach handlu uwagą i przy okazji choć odrobinę poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach.

Podstawowe instrukcje dotyczące praktyki formalnej i nieformalnej znajdują się na moim blogu MotoZen.pl, natomiast bardziej zaawansowane ćwiczenia opisałyśmy z psycholog Agatą Sobiecką w poradniku „Niezbędnik uważnego kierowcy”. W 2019 r. w ramach projektu „Nie tracę głowy na drodze” Fundacja ZenDriving zrealizowała pierwszy na świecie sześciotygodniowy trening uważności on-line dla młodych kierowców.

Tekst ukazał się w Magazynie FLOTA, wydanie 3/2020.

ZNAJDŹ NAS: